Tag: OBR

  • Wojna z Iranem uderza w Wielką Brytanię: nowe prognozy OBR

    Wojna z Iranem uderza w Wielką Brytanię: nowe prognozy OBR

    Brytyjski Urząd ds. Odpowiedzialności Budżetowej (OBR) opublikował pierwszą ocenę gospodarki od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wynika z niej, że choć Wielka Brytania nie uczestniczy w wojnie USA z Iranem, mocno odczuwa jej skutki: drożejąca energia ma osłabić wzrost, podbić inflację i stopy procentowe.

    Wzrost zwolni w przyszłym roku

    OBR podniósł prognozę wzrostu PKB na bieżący rok, ale jednocześnie mocno obciął ją na rok następny: z 1,6% do 1%. W kolejnych latach gospodarka ma się odbić. Urząd wskazał wysokie ceny energii jako największe krótkoterminowe zagrożenie.

    Dlaczego wzrost jest tak ważny? Gdy gospodarka rośnie, firmy zwykle więcej inwestują, tworzą miejsca pracy i podnoszą płace. Wyższe zyski oznaczają też wyższe podatki, a to daje państwu większe możliwości finansowania usług publicznych. Przy słabszym wzroście działa to w przeciwnym kierunku.

    Paliwa, inflacja i zubożenie gospodarstw domowych

    Kierowcy już teraz płacą więcej: benzyna kosztuje średnio blisko 1,73 funta za litr, a diesel prawie 1,99 funta. Drogie paliwo przekłada się na ceny wielu towarów, także żywności, bo większość produktów jest przewożona ciężarówkami i vanami, a firmy przerzucają wyższe koszty na klientów.

    • inflacja ma osiągnąć szczyt na poziomie 3,8% w 2027 roku,
    • w przyszłym roku wyniesie średnio 3,4%,
    • do celu Banku Anglii, czyli 2%, ma wrócić pod koniec dekady.

    OBR prognozuje też spowolnienie wzrostu poziomu życia w przyszłym roku. Najmocniej odczują to osoby o niższych dochodach, bo rachunki za energię zabierają im większą część budżetu. Członek OBR David Miles ocenił: „To dość ponury obraz”. Dodał, że od czasu pandemii Brytyjczycy odnotowali praktycznie zerowy wzrost dochodów. Ekonomiści z Pantheon Macroeconomics uznali natomiast, że ogłoszone przez rząd środki osłonowe są niewielkie w porównaniu z oczekiwanym skokiem inflacji zimą.

    Wyższe stopy i większe zadłużenie

    Bank Anglii ma według powszechnych oczekiwań podnieść stopy już w przyszłym tygodniu. Obecnie wynoszą 3,75%, a OBR uważa, że w nadchodzących latach mogą dojść do 4,5%. Wcześniej urząd zakładał dwie obniżki w tym roku. Droższy kredyt oznacza wyższe raty, ale też lepsze oprocentowanie oszczędności.

    Inflacja podnosi również koszty obsługi długu publicznego. Rząd ma pożyczać co roku więcej, niż zakładano wcześniej, także z powodu wyższych wydatków na świadczenia i emerytury. W relacji do wielkości gospodarki zapotrzebowanie na pożyczki ma jednak spadać w ciągu najbliższych pięciu lat. Kanclerz skarbu John Healey zapowiedział działania, które mają dać gospodarstwom domowym „oddech” w najbliższych miesiącach.

    Sam OBR zaznacza, że niepewność jest duża, a losy wojny mogą zmienić oczekiwania co do inflacji. Prezydent USA Donald Trump sugerował, że konflikt zakończy się po wyborach połówkowych w przyszłym miesiącu.

    Co to oznacza dla polskiego czytelnika

    Prognozy dotyczą Wielkiej Brytanii i nie można ich przekładać wprost na Polskę czy strefę euro. Mechanizm jest jednak podobny: ceny ropy kształtują się globalnie, więc droższe paliwa i transport mogą podbijać ceny w wielu krajach, także u nas. Warto też pamiętać, że wielu Polaków mieszka i pracuje w Wielkiej Brytanii, więc wyższe rachunki za energię i droższe kredyty mogą dotknąć także ich. Słabszy wzrost za Kanałem La Manche bywa ponadto istotny dla firm, które handlują z brytyjskimi partnerami.

    Źródło: BBC News – „What we now know about the UK economy in four charts”

atmlive.pl cuncambias.org benmizrachi.com